Jestem właśnie w trakcie czytania książki generała Roberta Baden-Powella (dla niewtajemniczonych — twórca skautingu) Rovering to Success (pol. Wędrówka do sukcesu). Jest to zbiór opowiastek, gawęd, przypowieści, wskazówkek, jak postępować w życiu. Aleksander Kamiński, jako tłumacz, określił ją tak: Książka o Wielkiej Grze Życia dla młodych ludzi. Co prawda jestem dopiero w połowie, ale już chciałbym podzielić się pewnym fragmentem, który z jednej strony mnie zszokował, z drugiej rozbawił.
Na jednej ze stron zatytułowanej “Małżeństwo”, na samym jej końcu, w podsumowaniu czy też poincie, umieścił autor takie słowa:
Idąc w tym kierunku jesteś w stanie uczyć wielki krok do szczęścia, jeśli dobrze wybierzesz dziewczynę, którą poślubisz. Są bowiem kobiety i lalki.
Oczywiście zdanie pogrubione to słowa, które najbardziej we mnie uderzyły. Szczerze mówiąc, ciężko mi było wyobrazić sobie generała, który prawie 100 lat temu, choć książka została wydana dopiero w 1922 roku, wypowiada takie słowa.
Im dalej czytam jego “rady”, tym bardziej dochodzę do wniosku, że facet, i choć zapewne jeszcze zdarzy mi się z nim nie zgodzić, miał rzeczywiście głowę na karku i gadał mądre, prawdziwe i przemyślane rzeczy.
Dzisiaj mu przytaknąłem i z lekkim uśmieszkiem na ustach poszedłem dalej.
0 Odpowiedzi do “Kobiety i lalki”